|
Ewangelizacja jako owoc radości spotkania Jezusa Zmartwychwstałego. (autor: Marek Maj)
Na początku pamiętajmy o doniosłości naszego powołania – Koinonii Jan Chrzciciel: „Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu z jego narodzenia cieszyć się będzie.” Łk 1,14 Z tego, że pojawił się w naszych czasachJan, czyli ty i ja –my razem, przychodzi radość, wesele i wielu, bardzo wielu cieszyć się będzie. A radość jest obietnicą Pana, a w Nim wszystkie obietnice są na tak! „Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się!” Flp 4,4 Jezus Chrystus Zmartwychwstał! On żyje już na wieki, pokonał śmierć, pokonał grzech, pokonał szatana, zapłacił życiem za nasze życie. Sam z własnej woli ofiarował je z powodu naszego grzechu ale je ponownie odzyskał i więcej już nie umiera!!! Jezus przeszedł ze śmierci do życia i życie zwyciężyło śmierć. To jest pierwszy zwiastun, pierwociny, Wielkiego Dnia naszego Boga, kiedy wszyscy którzy umarli powstaną w jednym momencie do życia, jedni do wiecznej chwały inni do wiecznej odrazy. A ci którzy są w Jezusie Chrystusie razem z Nim już żyją ku chwale Ojca i przeszli ze śmierci do życia gdyż ich Paschą jest sam Baranek. Jezus Zmartwychwstał i my razem z Nim! Modlitwa osobista. (autor: Marek Maj)
Modlitwa osobista jest stałym elementem życia Camparmonity, jest wyrazem jego wierności Panu i powołaniu Koinonii Jan Chrzciciel. Poprzez trzy letnią modlitwę osobistą w sercu ojca Ricardo formowało się powołanie i kształtowała się nasza wspólnota. To czego doświadczał na modlitwie to później się realizowało. Modlitwa jest doświadczeniem,
a nie tylko formą czy elementem sylwetki brata z Koinonii. Poprzez to doświadczenie każdy z nas jest w stanie powiedzieć, że Bóg jest miłością, że jest obecny stale w naszym życiu, Pan do nas przemawia, działa, zmienia nas, porusza nas i stwarza wokół nas rzeczy nowe. Ale także można powiedzieć, że bez modlitwy osobistej oddalamy się od Pana, już nie słyszymy jego głosu, nie odpowiadamy na Jego miłość, miłość bowiem wymaga zaangażowania serca, wymaga czasu i miejsca. Gdy nie znajdujemy w ciągu dnia ani miejsca ani czasu na spotkanie z Panem, miłość ta ulega oziębieniu, a z czasem ustępuje mimo, że Psalmista nas zapewnia że Boża miłość otacza nas zewsząd a Pan kładzie na nas swoją rękę (Ps 139,50). Codziennie rano stajemy w Bożej obecności na modlitwie osobistej ale jednocześnie wielu nam współczesnych chrześcijan napotyka na podstawowe trudności spotkania się z Panem na modlitwie. Tymi przeszkodą są nieznajomość Pana, jest grzech ale także powszechnie ogarniająca nas, obezwładniająca rzeczywistość, którą nazywamy "cywilizacją obrazu" oraz związana z nią „cywilizacja dźwięku”. Nasze zobowiązania. (autor: Marek Maj)
Tak, jak zwykle w maju modliliśmy się w całej naszej 360 osobowej wspólnocie nad drogą, jaką Pan wyznacza Koinonii we Wrocławiu na rok 2009/2010. Poświeciliśmy temu całą nasza Koinonię, pytaliśmy o słowo, o obrazy, intuicje itp. Przez wiele cytatów z Pisma Św otrzymanych przez braci, przez różne obrazy i słowa prorocze Pan nam powiedział, że powinniśmy w tym roku powrócić do pierwszej miłości oraz utwierdzić się mocniej w naszych Zobowiązaniach. A dokładnie „Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwotnej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś, i nawróć się, i pierwsze czyny podejmij!”(Ap 2,4-5) To jest bardzo ciekawe, gdyż na Spotkaniu Regionalnym Koordynatorów pół roku wcześniej z o. Alvaro, to samo Słowo i towarzyszące jemu nauczanie Pasterza Generalnego, poruszyło nasze serca. A do tego o. Robert zadaje mi temat do napisania artykułu w naszym kwartalniku o Koinonijnych Zobowiązaniach, jakich każdy kto staje się członkiem Koinonii Jan Chrzciciel powinien się trzymać. Przed nami, przed wrocławską Koinonią, zatem cały rok powrotu do początków, do tego co nas pociągnęło, urzekło w Koinonii. Dla mnie osobiście to powrót do momentu o którym Jeremiasz pisał: „Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść; ujarzmiłeś mnie i przemogłeś. (Jer 20:7)” Właśnie, zobowiązania, spisane w 6 punktach, w sześciu zdaniach. Na jednej stronie A4, podpisane przez osobę zobowiązującą się i osoby stające się świadkami tego wydarzenia. Czym one są? Czy są Regułą, czy drogowskazem, czy spisaną naszą duchowością?
|